Zastanawiam się dlaczego tak rzadko wchodzę w swoją stronę. A przecież to ona a nie moje strony teatralne winny być wyznacznikiem samej siebie. Nie umiem znaleźć racjonalnej odpowiedzi. Szukam jej w dobrych i złych chwilach życia i…. Boje się czy to aby nie stan, ze po prostu nie widzę celu . A może dlatego że nigdy chyba nie dorosnę do dokumentacji? Taka już jestem. Tworzę, działam, a nie myślę o tym , że najbardziej po człowieku, oprócz wspomnień, zostaje słowo pisane. Czy poprawie się? Hhhhmmm Trudne to!