17 miesięcy nieobecności mej. Czy ktoś to w ogóle zauważył? Może, a nawet pewnie Nie!… A dla mnie? Zwłaszcza ostatnie 12 miesięcy to prawie wiek. Dziś wiem ze 365 dni różni się tak bardzo od kolejnych 365 dni, ale ale. Jeśli znalazłam potrzebę w sobie aby wreszcie napisać coś na swojej stronie to znaczy że JEST DOBRZE!, że wygrałam… pewnie zwłaszcza sama z sobą, że jestem gotowa na kolejne wyzwania, doznania, że już się tak łątwo nie poddam 🙂 Wiem, tajemnicze to wszystko. Ale niech takie pozostanie na dziś. Najważniejsze że JESTEM! a właściwie POWRACAM <3
NO I CO TU NAPISAĆ :( :)
9 listopada 2017



